Saturday, October 31, 2009

Grob wujka Kazimierza Kowala zaslozony dla Armi Krajowej na Lubelszczyznie

Grob wujka Kazimierza Kowala zaslozony dla Armi Krajowej na Lubelszczyznie
Obrońcy Ojczyzny
uciśnionych pragnących Wolności
Ci, którzy pośród szarej cienia naiwności
stali na straży prawdy
nie bojąc się umierać i cierpieć
stali się bowiem twardsi od skały
w rękach kłamców oprawców





Grob wujka Kazimierza Kowala zaslozony dla Armi Krajowej na Lubeszczyznie










Wojek Kazimierz Kowal zaslozony dla Armi Krajowej na Lubelszczyznie Szczegolna zasloga za adbicie polskich dziewczat-kobiet z Powstania Warszawskiego wiezionych w okolicach Janowa kolo Lublina 1946 roku przez sowieckie NKWD. Zamordowany w 1947 roku przez sowieckich oprawcow


Pamietamy i nigdy nie zapomniemy.

Armia Krajowa , sól naszej ziemi

http://www.youtube.com/watch?v=pZpUwblF024


Piosenka z okresu powstania warszawskiego wysławiająca odwagę Warszawian

http://www.youtube.com/watch?v=jFYnEfg7tl4


Warszawianka

http://www.youtube.com/watch?v=rokFImgexGk


Przekazuje gorace Podziekowania dla Pani Professor ze Zwiazku Harcerstwa Polskiego pani Alicji Łukasiewicz z Krasnika w Lubelskim.

Warszawianka

Archiwalne nagranie z procesu mjr Zygmunta Szendzielarza "Łupaszki"

Muzyczny hołd dla żołnierzy V Wileńskiej Brygady AK i jej dowódcy majora Łupaszki
Category: Education



To co zrobiliscie to wspaniala rzecz.

"Byłismy dzisiaj na cmentarzu u swoich bliskich. Zaswieciłismy lampkę i postawiłilismy kwiatki z szarfą o treści: "Wujkowi - Lech Bajan". Grob jest zadbany , stoja kwiaty i swieca sie znicze.

Przepraszam za jakość zdjecia, ale miałam zajeta karte w lepszym aparacie.

Jesli chodzi o ZHP to nie ma w Krasniku struktur organizacyjnych i nie ma szans na ich reaktywowanie. "

A moze jednak mozemy razem!

Pamięci tych, którzy nie upomną się o swoje prawa. Wilkom NSZ, NZW, AK, WiN. Wszystkim innym straceńcom. Wiernym do końca. Materiały pochodzą ze strony: http://podziemiezbrojne.blo... Akcja "Po...
Pamięci tych, którzy nie upomną się o swoje prawa.
Wilkom NSZ, NZW, AK, WiN. Wszystkim innym straceńcom.

Wiernym do końca.

gdy nie wroce niechaj z wiosna

role moja sieje brat

kosci moje mchem porosna

i uzyznia ziemi szmat

w pole wyjdz pewnego ranka

na snop zyta dlonie zloz

i ucaluj jak kochanka

ja zyc bede w kloskach zboz

mysle ze sie tekst przyda;D

we wsi gdzies szczekaja psy

a nie pomysl sobie czasem

ze do innej teskno mi

kiedy wroce znow so ciebie

moze w dzien a moze w noc

dobrze bedzie nam jak w niebie

pocałunkow dasz mi moc

dobrze bedzie nam jak w niebie

pocalunkow dasz mi moc

zaraz ide w nocy mrok,

nie wygladaj za mna oknem

w mgel utonie prozno wzrok

po coz ci kochanie wiedziec

ze do lasu ide spac

dluzej tu nie moge siedziec

na mnie czeka lesna brac



Materiały pochodzą ze strony:
http://podziemiezbrojne.blox.pl/html

Akcja "Pomnik Żołnierzy Wyklętych"
http://www.tworcownia.pl/wilki.html

Muzyczny Hołd Dla Narodowych Sił Zbrojnych:
http://www.twardzijakstal.pl/

"Inka 1946"
http://www.filmpolski.pl/fp/index.php...

http://www.youtube.com/watch?v=dTcCtw3126c


"W ubeckich piwnicach przestrzelone czaszki, to śpiący rycerze majora Łupaszki. Wieczna chwała zmarłym, hańba im mordercom, tętno Polski bije w przestrzelonych sercach..."

"Rozstrzelana armia" A. Kołakowski


"I teraz też ich słyszę. Cały czas, coraz mocniej. Rozumiecie? Ja nie. Ale czuję, cały czas czułem, gdzieś w środku. Krzyk umarłych, umarłych bez imion, bez grobu, krzyża, bez niczyjej łzy. Pomordowanych, i niepomszczonych. To jest straszny krzyk, krzyk umarłych (...) Był jeden moment, nieustająca chwila stworzenia i śmierci. A dla nich, dla nas, wciąż ta sama chwila przeraźliwego strachu, bólu i osamotnienia. Świat nie zna straszliwszego bólu, niż ból samotności. Świat nie zna straszliwszej samotności, niż samotność umarłych, nabrzmiała potworną, nieopisaną krzywdą. Świat nie zna gorszego gniewu, niż ślepy gniew niepomszczonych (...) Świat nie zna gorszego gniewu, niż ten, który mnie wezwał. Dla nich, dla nas, to wciąż była jedna i ta sama chwila, chwila potwornego mordu, chwila straszliwej krzywdy, wołającej o sprawiedliwość, o ukojenie."

"Godzina przed świtem" R.Ziemkiewicz



Homage to Doomed Soldiers Second World War, the German army left the Polish land, the soldiers fighting for the independence of the Republic of Poland refused to lay down their weapons.

In January 1944 the Red Army entered the Polish territory least of all to bring us peace and freedom.

To suppress the Polish spirit and to establish a new regime, the communists eliminated the intellectual elite, activists and soldiers of the Polish Underground who survived the war.

Although severely devastated by persistent fighting with the Germans, the Underground guarded the independence of the State. The last soldiers of Free Poland were up in arms to commence their hopeless battle.

Doomed to failure and struggling with the indifference of the world, the soldiers of the Polish Underground fought with the Soviet invader and internal collaborators.

Józef Franczak, a 45-year old Home Army veteran was the last soldier of the Anticommunist Underground. With an arrest warrant issued against him, he was tracked and died during a manhunt in the Lublin district in autumn 1963. Ready to fight with his gun in hand, he hid out for 24 years.

"Let us not leave the fallen heroes to perish" by Zbigniew Herbert.

All the people in the photos either died in combat with the Soviet NKVD, Internal Security Corps (KBW), Public Security Office (UB) and Civic Militia (MO), or were murdered, or lost without a trace.

How many pictures of the soldiers faithful to Free Poland have not survived?

Over 50 years have passed since those events took place but the knowledge thereof remains incomplete to this day. The common awareness is still based on false stereotypes being a product of the communist propaganda.

All those clichés have been reinforced by pseudo historians of the Peoples Republic of Poland who, for 45 years, referred to those times as the period of strengthening the peoples power. An extremely false image of the 1940s. and 1950s. they created was presented in manuals, encyclopedias and newspapers.

The historians were supported by socialist artists, writers and filmmakers whose work of art depicted the image of those years as viewed by the Polish United Workers Party (PZPR). Such practices were continued unit the fall of the Peoples Republic of Poland (PRL). The communist propaganda focused not only on misinformation but also on presenting the representatives of the Independent Movement as the vilest and most despicable criminals.

Traitors, nazi underground, scurvy reactionary midgets, bandits are just a few of the expressions used by the communist propaganda to slander the soldiers of Free Poland before the eyes of the society.

I shall not forget.
ZBRODNIE KOMUNISTÓW- "Gen. August Emil Fieldorf 'Nil' " 1/2


And You?

Alex Lech Bajan
EMAIL: polonia@raqport.com

Tusk i kolesie z PO przestanczie szkodzic Polsce wywlaszczjac Polakow na Slasku

Tusk i kolesie z PO przestanczie szkodzic Polsce wywlaszczjac Polakow na Slasku
i sprzedawac dorobek Polski za bezcen







TUSK: SPRZEDAC ZA DARMO I DAJ BANDYTOM ZA ZAKASKE!






Manifestacja w Katowicach
Janusz Tarasiewicz - pełnomocnik Krajowego Związku Lokatorów i Spółdzielców (2009-10-31) Aktualności dnia

słuchaj
zapisz

Saturday, October 24, 2009

Radio Maryja nie jest antysemickie, nie szerzy ideologii Narodowej Demokracji, a typ pobożności, jaki lansuje jest głęboki i autentyczny,

Radio Maryja nie jest antysemickie, nie szerzy ideologii Narodowej Demokracji, a typ pobożności, jaki lansuje jest głęboki i autentyczny,



Radio Maryja nie jest antysemickie, nie szerzy ideologii Narodowej Demokracji, a typ pobożności, jaki lansuje jest głęboki i autentyczny,
Radio Maryja – badania podważają czarny PR rozgłośni
aw / ju., Warszawa, 2009-10-22


Fot. www.radiojasnagora.pl
Radio Maryja nie jest antysemickie, nie szerzy ideologii Narodowej Demokracji, a typ pobożności, jaki lansuje jest głęboki i autentyczny, a nie rytualistyczny, kolektywistyczny i powierzchowny.

Do takich wniosków doszła grupa socjologów z Uniwersytetu Warszawskiego, która pod kierunkiem prof. Ireneusza Krzemińskiego zbadała przekaz radiostacji, kierowany do słuchaczy w sierpniu 2007 r. Wnioski z badań, które wydano właśnie w formie książkowej, podważyły więc wiele stereotypów, tworzących od lat czarny PR rozgłośni o. Tadeusza Rydzyka.

Autorzy poddali analizie wszystkie audycje Radia Maryja w sierpniu 2007 r. – miesiącu, obfitującym w uroczystości religijne i patriotyczne, w którym obchodzi się rocznicę wybuchu Powstania Warszawskiego i Cudu nad Wisłą. Na tej podstawie sporządzili charakterystykę przekazywanej przez Radio Maryja wizji świata i Kościoła.

„Jako autor niniejszej analizy muszę przyznać, że zakładałem hipotezę, iż model religijności radiomaryjnej ma znacznie bardziej powierzchowną, rytualistyczną i tradycjonalistyczną formę” – wyznaje prof. Krzemiński.

„Przesłuchanie audycji o. Rydzyka dostarcza dowodów na to, że radiosłuchacze prezentują, wyrażają, opisują religijność, jaka z całą pewnością jest świadectwem autentycznego przeżycia religijnego. (...) modlący się i opowiadający o swej modlitwie ludzie są świadkami autentycznego doświadczenia wiary, a audycje Radia Maryja dają wgląd w takie doświadczenia i sprzyjają pogłębianiu wiary” – dodaje socjolog.

Niezależnie od tego, że – jak zaznacza prof. Krzemiński - wśród słuchaczy ujawnia się ograniczenie czynnika intelektualnego na rzecz gotowych matryc, badania pokazały, że programy rozgłośni zawierają o wiele bogatszy niż zakładany zakres doświadczeń religijnych, który ma głęboki wymiar duchowy. Choć religijność twórców i słuchaczy radiostacji przejawia się w tradycyjnych formach pobożności, na pewno się do nich nie ogranicza – konkluduje naukowiec.

Kolejny stereotyp, a mianowicie, że stacja o. Rydzyka przekazuje treści endeckie – także nie znajduje potwierdzenia w analizowanych programach – ocenia socjolog. Wręcz odwrotnie – aczkolwiek nie można negować pewnych inspiracji myślą Narodowej Demokracji, twórcy radia wyraźnie aktualizują myślenie endeckie, usuwają nonsensy i ahistoryczne uogólnienia i stereotypy oraz dostosowują je do współczesnych realiów. W przekazie rozgłośni widoczny jest pozytywny stosunek do mniejszości narodowych, pluralizmu demokratycznego i wyraźny antysowietyzm. Do koncepcji stworzonej przez Romana Dmowskiego, wdziera się obce mu, pochodzące z doby romantyzmu, przeświadczenie o mesjanizmie narodu polskiego.

W analizowanym okresie nie było ze strony autorów i gości audycji jakichkolwiek antysemickich wystąpień. Wypowiedzi, nacechowane niechęcią do Żydów padają czasem ze strony słuchaczy – twierdzi socjolog. „Na ogół prowadzący audycje raczej nie robią z nich użytku, wręcz odwrotnie: dążą jakby do wyciszenia tego typu wypowiedzi, albo omijają je, starając się zmienić temat, a nawet nadać antysemickim wypowiedziom trochę inny sens” – podkreśla Krzemiński.

Autor opisuje też model Kościoła, promowany przez toruńską rozgłośnię – jawi się on jako struktura hierarchiczna, w której zdecydowanie przewodzą duchowni, a to przywództwo nacechowane jest autorytaryzmem. Kościół mocno związany jest z narodem, duchowni dzielą los i cierpienia zwykłych obywateli. Przynależność narodowa bardzo mocno łączy się z katolicyzmem, zaś przynależność religijna, wiara zakłada konieczność służby na rzecz wspólnoty narodowej.

Analizy wykazują też silną identyfikację słuchaczy w rozgłośnią. Poczucie przynależności do Rodziny Radia Maryja łączy się z kolei z koniecznością działania na rzecz ewangelizacji, rozwoju Kościoła i Ojczyzny. „Nie ulega wątpliwości, że o. Rydzykowi udało się skonstruować wyraźną, jednoznaczną tożsamość słuchaczy Radia Maryja” – zaznacza autor podkreślając, że jest to swoisty fenomen w społeczeństwie, w którym niełatwo wskazać nowe tożsamości społeczne – podkreśla.

Krzemiński zwraca uwagę, że o ile endeckie inspiracje oraz powierzchowna religijność są krzywdzącymi, nie znajdującymi potwierdzenia w empirii stereotypami, o tyle realnym niebezpieczeństwem jest sekciarskie nastawienie twórców i słuchaczy Radia i konsolidacja w obliczu zagrożeń i wspólnych wrogów. W tym modelu osoba o. Rydzyka odgrywa rolę przywódcy, symbolu religijnego i kościelnego, reprezentanta właściwych wartości katolickich i narodowych. I to właśnie powinno niepokoić i wzbudzać przeciwdziałanie ze strony Kościoła – uważa prof. Krzemiński.

Na zakończenie autor przyznaje się do błędu metodologicznego - że uznał pewien model religijności za wzorcowy, że religijność indywidualistyczna przewyższa kolektywizm i przywiązanie do tradycji. Nie ulega wątpliwości, że bez tego wartościowania studium byłoby znacznie lepsze.

Odrębne rozdziały poświęcone są obrazowi Radia Maryja w dzienniku "Życie" w latach 1997-1998 oraz w "Gazecie Wyborczej" w latach 1998-2007. O ile analiza "Życia" sprowadza się do stwierdzenia, że poświęcało za mało uwagi tematowi, a najważniejszą publikacją jest dyskusja wybitnych socjologów na temat radiostacji, analiza "Gazety Wyborczej" jest obszerna i oparta na bogatym materiale, gdyż dziennik ten szczególnie często pisał i nadal pisze o Radiu Maryja.

Konkluzja obu autorów (Karol Osłowski analizował publikacje o Radiu Maryja w latach 1998-2004, zaś Kazimierz Mazan w latach 2004-2007) jest wobec „Gazety” jednoznacznie krytyczna. Naukowcy zwracają uwagę, że w przekazie „Gazety Wyborczej” Radio Maryja nie jest traktowane jako ruch społeczny, a jako instytucja złożona z zakonników władających Radiem oraz masami odbiorców. To właśnie owi „władający” są „naszym”, czyli środowiska „Gazety Wyborczej”, wrogiem. Słuchacze traktowani są jako osoby zalęknione, zagubione, rozczarowane nową, liberalną Polską, ofiary transformacji, przedmiot manipulacji. Przynależność do Rodziny Radia Maryja stygmatyzuje w oczach dziennika wszystkich – twórców rozgłośni, słuchaczy, polityków.

„Sposób prezentowania problematyki związanej z radiem przez «Gazetę Wyborczą» skłania do zastanowienia się nad problemem obiektywności prasy. (...) Nie widać tego w przekazie «Gazety Wyborczej». Nie najlepiej to świadczy o dyskursie publicznym w Polsce. Być może sposób relacjonowania spraw, które dotyczą Radia Maryja jest wyjątkowy, jeśli jednak tak nie jest, można odnieść wrażenia, że «Gazeta Wyborcza» nie relacjonuje dyskusji, tylko prowadzi pewną politykę. (...) Wydaje nam się, że powyższa rekonstrukcja pokazuje, że «Gazeta» może pogłębić realnie istniejące podziały w społeczeństwie. Takie stygmatyzowanie i wykluczanie, z jakim mamy do czynienia na łamach «Gazety», może być chyba uznane za jedną z przyczyn występowania takich negatywnych dla społeczeństwa obywatelskiego zjawisk, jak wzrost poczucia wyalienowania dużej części populacji, a co za tym idzie, wzrost popularności partii populistycznych” – podsumowuje Karol Osłowski.

„Artykuły zamieszczone w dzienniku miały na celu zmarginalizowanie Radia poprzez przedstawienie go jako radykalnego ośrodka zagubionych, utopijnych prawicowców i narodowców, zdyskredytować przez kojarzenie działań radia z działaniami przedwojennej skrajnej prawicy, a także ośmieszyć poprzez umieszczanie wybranych cytatów słuchaczy i redaktorów radia” – stwierdza ze swej strony Wojciech Mazan. Zaś prof. Krzemiński przypomina opinię, że obraz świata "Gazety Wyborczej" jest manichejski i dodaje, że ten czarno-biały obraz rzeczywistości jest wspólną cechą obu mediów.

Czego nas uczy Radia Maryja, redakcja naukowa Ireneusz Krzemiński, Wydawnictwo Akademickie i Profesjonalne, Warszawa 2009.